Parę lat temu modliłam się do Świętej Rity w beznadziejnej jak się wydawało sprawie, a mianowicie relacji z moim wówczas chłopakiem. Sprawa po ludzku była nie możliwa do rozwiązania, w relacji układało się bardzo źle.
Chłopak nadużywał alkoholu, ja nie potrafiłam odejść, nie wyobrażałam sobie także dalszego wspólnego życia, zawarcia związku sakramentalnego. Stałam w miejscu, bardzo cierpiałam przez partnera i to była sytuacja bez wyjścia. Modliłam się wówczas za wstawiennictwem m.in. Św. Rity.
Dziś ten człowiek jest moim mężem, tworzymy zgrane i zgodne małżeństwo, mąż nie pije od 6 lat, wszystko cudownie się wyprostowało, dzięki modlitwie i wstawiennictwu Świętej Rity. Modliłam się także wówczas Nowenną Pompejańską.